.

.

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Najdziwniejsze mangowe obiekty miłości

     Powiadają, że każda potwora znajdzie swojego amatora. Współcześni twórcy bardzo wzięli sobie to powiedzonko do serca i zaczęli produkować mnóstwo romansów paranormalnych. Czemu ograniczać się tylko do wąpierzy, przecież to stare, Carmille i tak dalej, trzeba nowości, świeżości, niech będzie romans z kosmitami! Wschodni twórcy w swoich mangach różne nietypowe romanse umieszczali od dawna. Wybrałam kilka moim zdaniem najdziwniejszych obiektów miłości, jakie można sobie wyobrazić, ale niekoniecznie się powinno.

1. Tasiemiec – Parasistence Sana


     Jedna z naczelnych zasad fandomu brzmi, że moe może być absolutnie wszystko, ale potrzeba prawdziwego geniuszu, żeby uczynić śliczną dziewczyną pasożyta wewnętrznego. W sumie to jakaś pokrętna logika w tym jest, no bo z kim można być bliżej niż z tasiemcem? Chyba tylko z bakterią w jednej ze swoich komórek. Mangę zrecenzowałam TUTAJ



2. Kosmita – Yome ga Kore na Monde.

– Tato, jak poznałeś mamę?
– Wiesz... Straciłem przytomność i ocknąłem się na pokładzie statku kosmicznego, no normalnie UFO. Nade mną stali kosmici ze skalpelami w dłoniach, wtedy ją ujrzałem...

     Swoją drugą połówkę można spotkać w różnych okolicznościach, na przykład podczas uprowadzenia przez niezidentyfikowany obiekt latający. Nie ma to jak poślubić kosmitkę i jeszcze doczekać się z nią potomka.Yome ga Kore na Monde. to naprawdę zabawna manga pokazująca blaski i cienie życia pod jednym dachem z obcą formą życia jako małżonką, mam nadzieję, że nie będziecie nigdy musieli korzystać z tej serii jako poradnika odnośnie układania sobie relacji z pozaziemskimi teściami. 



3. Roślina – Yasei no Bara

     Wiecie co, należę chyba do mniejszości, która uważa, że związek z tasiemcem jest trochę logiczniejszy od związku z rośliną, kiedy się nad tym bardziej zastanowić. No wiecie, tasiemiec jest chociaż zwierzęciem, a roślina to odrębne królestwo organizmów, matura z biologii robi swoje w kwestii postrzegania świata. W sumie taki związek bardzo się opłaca pod względem finansowym, pan roślina jest samożywny i wystarczy mu trochę słoneczka oraz wody z solami mineralnymi, do tego przepięknie kwitnie. Żeby było ciekawiej, specyficzna relacja (typowa miłość to jednak nie jest, całe szczęście) połączyła dwóch panów, dwa w jednym. 



4.Chrząszcz – Junketsu Ningyo


      Każdy ma jakieś swoje hobby, a powiada się, że narodowym zainteresowaniem Japończyków jest, nie, nie manga i anime, ale entomologia, czyli nauka o owadach. Nawet w epoce Edo i wcześniej popularni byli sprzedawcy owadów, którzy oferowali na przykład pięknie cykające świerszcze lub świetliki. Bohater pewnej mangi hodował sobie rożne robaszki i wtem! jeden z chrząszczy zmienił się w człowieka! Tak, tym razem znów mamy combo, bo ten tytuł to shounen-ai. W tym tomie znajdziemy też historię z białym wężem w roli głównej, tak, dosłownie wężem, takim zwierzątkiem.


5. Głowa – Durarara!!


     Ha, nie spodziewaliście się tutaj tak popularnej serii, prawda? Poprzednie cztery dziwne obiekty uczuć miały jedną normalną cechę – można było z nimi porozmawiać i ogólnie nawiązać jakieś relacje. Tutaj mamy przypadek skrajny; głowa z pewnością jest częścią ludzkiego ciała i ludzie zakochują się i w twarzach, ale w odciętej główce przechowywanej w słoju przeciętne osoby raczej się nie zadurzają. W tej serii jest również pan, który ma feblika do ciała owej głowy, jednak jest to zdecydowanie zdrowszy związek, bo ciało rusza się, komunikuje i jest w nim zawarta osobowość, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, ot, dullahan z legend.



26 komentarzy:

  1. Czemu wcześniej nie zauważyłam recenzji o tasiemcu??? IDĘ TO CZYTAĆ.

    OdpowiedzUsuń
  2. No no, temat ciekawy a Japończycy to mają dziwne fantazje. Od siebie mogę dodać jedną dziwną miłość, aczkolwiek to anime nie jest romansem. W Anne Happy jedna z głównych bohaterek jakby nigdy nic zakochała się w znaku drogowym przy budowach, o w takim: http://www.anime-planet.com/images/characters/construction_sign_ma_106406.jpg normalnie miłość życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie tylko w Japonii takie rzeczy, jedna Amerykanka poślubiła kolejkę górską.

      Usuń
  3. Na romanse z kosmitami i roślinami wpadli też twórcy Simsów-w końcu są kosmici, są Simorośle... Można się związać nawet ze zmyślonym przyjacielem (co jest najbardziej creepy).

    OdpowiedzUsuń
  4. O tasiemcu wiedziałam, kosmita mnie nie ruszył, roślina była w sumie do przewidzenia, ale chrząszcz...? Pomysły Japończyków są chyba bezkresnym wiadrem i co chwila ktoś wyciąga z niego coś takiego jak miłość do chrząszcza czy węża. Ale wciąż czekam na mangę o szczurkach, to by było coś.
    Lepsze są paringi fanów. W pewnym fandomie są paringi jak człowiek x koza, człowiek x szkielet, koza x szkielet (szkielet, kościotrup, chodzące kości, no...).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jednej z mang całkowicie kanonicznym paringiem było człowiek x chodzące kości.

      Usuń
  5. Widząc taką listę związków widzę przed sobą optymistyczną przyszłość jeżeli chodzi o życie uczuciowe. Japończycy na pewno coś/kogoś dla mnie znajdą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdecydowanym faworytem jest chrząszcz /już pomijając fakt, że to szonenaj/ XD robasie są urocze, także jakby mi pająk w nocy zamienił się w przystojnego pana pająka, to ja jestem za (gorzej, że miałby myljon oczów XD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rachnera z MonMusu ma myljon oczow :C

      Usuń
  7. Gołebie - Hatoful Boyfirend
    "Saya" - Saya no Uta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam tę grę z gołębiami, ale zapomniałam o niej :C

      Usuń
  8. Moja mina przy czytaniu była bezcenna XD A ludzie twierdzą, że wampiry, wilkołaki itp. są dziwne :D Kosmita jeszcze ujdzie, ale tasiemiec i chrząszcz? W każdym bądź razie na pewno są to yyy... dość ciekawe pary :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmici byli też w serii z USA, ale tasiemców to chyba nawet oni nie mieli.

      Usuń
  9. Czasem twórcy mang mnie przerażają! Tasiemiec? No, nie powiem ciekawie... Ale żeby mnie przyciągnąć to nie... :) I ta roślina :O Kosmita jeszcze jako tako, zdarzają się nawet w książkach ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiam się, czy udałoby mi się dorzucić coś do tej listy, ale w tej chwili nic mi nie przychodzi na myśl. Chociaż... w jednej z dodatkowych historii ze "Wzgórza Apolla" była mucha (albo inny owad), która wlazła dziewczynie do ucha, żeby móc wyznać chłopakowi miłość.

    OdpowiedzUsuń
  11. Te niektóre tematy brzmią serio źle. Do tej pory spotkałam się tylko z ostatnim przykładem. Myślę, że ten zakochany w głowie Celty (niestety zapomniałam jego imienia) był o wiele bardziej świrnięty od Shinry (jego za to bardzo lubiłam). Choć zastanówmy się nad zachowaniem jeszcze innej postaci! Psychofanką tego-od-głowy, która specjalnie poddała się operacji plastycznej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie operacje plastyczne robione po to, żeby się komuś spodobac, sa powszechne w życiu...

      Usuń
  12. E tam, Tasiemce czy rośliny to jeszcze małe piwo. Podczas swoich internetowych wojaży miałem już okazję natknąć się na tak fantastyczne obiekty westchnień jak nowotwór, słup telefoniczny, czy też wielki gadający penis. No i jest jeszcze Kira Yoshikage z JoJo i jego miłość do rąsi (zwłaszcza tej Mona Lisy, która przyprawiła go, jak to mistrz Duwang napisał, o kościeja). O, w sumie pod romans z rąsią łapie się też Midori no Hibi.
    A i w sumie romans między wielkimi robotami się w kultowym Mazingerze przewinął.

    OdpowiedzUsuń
  13. "Yasei no Bara" weganizm poziom hard? :DD
    A z chrząszcza się nie śmieję, bo to za niedługo będzie moje nazwisko, więc jak widać, chrząszcz może być obiektem miłości, haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak smiesznie. Ja mam na nazwisko Robaczewska, wiec robak chyba też może.

      Usuń
  14. O głowie, tasiemcach czy też o kosmitach słyszałam ale tym chrząszczem mnie zaskoczyłaś. Czego To w tej japonii jeszcze nie wymyślą. xD

    OdpowiedzUsuń
  15. Najdziwniejsze jest to z tasiemcem i chrząszczem, fuuuj. Reszta ujdzie, nawet w Wzgórzu Apolla w pierwszym tomie w dodatku była przedstawiona ciekawa relacja między człowiekiem i rośliną, może nie miłość, ale na pewno bliska przyjaźń :D.

    OdpowiedzUsuń