piątek, 22 września 2017

Mroczna Japonia (4) – ubogie prostytutki

     Eleganckie kurtyzany w pięknych ubraniach, które wyrafinowanym gestem nalewają herbaty do czarek – takie obrazy zwykle pojawiają się przed oczami, kiedy mowa o prostytucji w Japonii. Prawda jednak prezentuje się o wiele mniej kolorowo. Nie każda sprzedająca swoje wdzięki japońska kobieta mogła być oiran (pamiętajcie, to orian trudniły się prostytucją, nie gejsze) lub tayū, wiele z nich żyło w biedzie i nie miało podstawowego wykształcenia. 

Okres Edo – yotaka i sōka 

     Większość dawnych japońskich artystów unikała przedstawiania mrocznych stron otaczającej ich rzeczywistości, w sztuce pojawiały się jedynie wizerunki kurtyzan z wyższej półki, głównie w tak zwanych ,,przewodnikach po dzielnicach rozkoszy". Istnieje jednak kilka wyjątków. Pewnie obiło Wam się o uszy nazwisko Hiroshige. To obok Hokusaia najbardziej znany autor japońskich drzeworytów ukiyo-e, którego największym dziełem jest cykl Sto słynnych widoków Edo. Możemy znaleźć w nim pesymistyczne, utrzymane w ciemnych kolorach dzieło pod tytułem Oumayagashi, które przedstawia dwie yotaka w barce. 

https://en.wikipedia.org/wiki/One_Hundred_Famous_Views_of_Edo
Oumayagashi (Utagawa Hiroshige) 

     Yotaka, czyli nocne sokoły, były najbiedniejszymi prostytutkami. Nie świadczyły one usług w eleganckich domach rozkoszy, ale nosiły ze sobą maty, żeby móc oddać się klientowi w praktycznie każdym możliwym miejscu, w krzakach, pod mostem, w sadzie. Twarze kobiet na drzeworycie wyglądają jak dziwne maski, ponieważ yotaka często cierpiały na rozliczne choroby weneryczne, które poważnie zniekształcały ich ciała. Z tego powodu musiały nakładać wiele warstw makijażu – dzisiaj nazwalibyśmy to ,,tonami tapety". Obok prostytutek siedzi mężczyzna, prawdopodobnie krewny, który sprawuje nad nimi pieczę, czyli ich sutener. Tak, to często właśnie wujkowie, bracia czy ojcowie nadzorowali pracę ubogich ulicznic.

http://library.princeton.edu/news/2015-09-18/ehon-imay%C5%8D-sugata-edmond-de-goncourt-collection
Pochód starych yotaka ulicami Yoshiwary z drugiego tomu Ehon imayō sugata (Utagawa Toyokuni)
http://www.fitzmuseum.cam.ac.uk/gallery/nightoflonging/sfs/
Ōmi sono ni (Utagawa Sadakage)
     Jedną z yotaka uwiecznił na swoim obrazie również Utagawa Sadakage. Kobieta próbuje uwieść yakko (kabukimono), czyli przedstawiciela jednej z niższych warstw klasy samurajskiej. Właśnie tacy mężczyźni stanowili klientelę nocnych sokołów, ale często byli to również przedstawiciele niższych klas społecznych. Najtańsze prostytutki, czyli komise-jorō, kosztowały jedynie około 100-200 senów. Dla porównania bardziej ekskluzywnym kurtyzanom płacono 17 jenów i 50 senów, czyli wielokrotnie więcej. 

Współcześnie

     Tuż po wojnie Japonia znalazła się pod okupacją amerykańską. Rząd wpadł wtedy na ,,świetny" pomysł zakładania specjalnych domów publicznych nastawionych na amerykańskich żołnierzy. Dlaczego? W celu ratowania czystości rasy japońskiej. Amerykanom nie było to w smak, dlatego  w 1946 roku zlikwidowali takie przybytki i zajęli się ograniczeniem prostytucji w Japonii. Dziesięć lat później zakazano jej całkowicie.

https://libcom.org/history/japan-history-workers-struggles-kamagasaki

     Dzisiaj prostytucja jest w Kraju Kwitnącej Wiśni oficjalnie nielegalna, jednak zakaz ten istnieje jedynie na papierze. Kary za oferowanie i korzystanie z płatnych uciech cielesnych nie są określone w japońskim prawie, dlatego ciężko egzekwować przepisy. Biznes czerwonych latarni po prostu zszedł do podziemia. Oczywiście współcześnie również można znaleźć w Japonii biedne prostytutki, oferujące swoje usługi praktycznie każdemu. Nie dowiemy się tego z książek ani przewodników, ale w miastach Kraju Wschodzącego Słońca istnieją slumsy, których mieszkańcy egzystują na naprawdę niskim poziomie. Rząd stara się to zatuszować, jednak nie może całkowicie wymazać istnienia dzielnic biedy. Jednym z takich miejsc jest znajdujące się w Osace Kamagasaki, gdzie można znaleźć kobiety do wynajęcia, które za pewną opłatą są w stanie zrobić niemal wszystko. 


     W tej notce podzieliłam się z Wami trochę swoją drugą pasją – oprócz mangi i anime interesuje mnie również tradycyjna sztuka Japonii i szeroko rozumiana kultura tego kraju. Mam nadzieję, że nie zdążyliście się zanudzić. Od teraz już wiecie, że prostytutki w Kraju Kwitnącej Wiśni to nie tylko piękne kurtyzany, jak lubi nas oszukiwać popkultura. 


źródła:
http://www.fitzmuseum.cam.ac.uk/gallery/nightoflonging/sfs/ 
https://en.wikipedia.org/wiki/Kamagasaki
https://libcom.org/history/japan-history-workers-struggles-kamagasaki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pod%C5%82o%C5%BCe_historyczne_prostytucji#Kultura_japo.C5.84ska
http://podrozejaponia.blogspot.com/2015/07/spacer-po-japonskich-slumsach-i-wizyta.html
http://library.princeton.edu/news/2015-09-18/ehon-imay%C5%8D-sugata-edmond-de-goncourt-collection
Men of Uncertainty: The Social Organization od Day Laborers in Contemporary Japan
Hiroshige. Sto słynnych widoków Edo – wydawnictwo Taschen (gorąco polecam!)

15 komentarzy:

  1. Z chęcią przeczytałam :D
    Gdyby nie manga i anime to nie zaczęłabym interesować się tą bardziej tradycyjną Japonią. Do drzeworytów mam ogromną słabość. Nawet moja praca seminaryjna, którą chcę podrasować na licencjat będzie o kolekcjach japońskich. Także podajmy sobie rękę. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak fajnie :D Na zootechnice niestety inżynierki o sztuce Japonii nie napiszę :<

      Usuń
  2. O, fajne uzupełnienie do niedawno czytanego przeze mnie na innym blogu tekstu o współczesnych usługach okołoseksualnych w Japonii, tak do trzydziestu lat wstecz tylko:
    https://otakulounge.wordpress.com/2017/09/16/the-old-the-new-the-frank-the-untrue-changing-faces-of-japans-sex-industry/
    Z Twoją bardziej zamierzchle - historyczną perspektywą to naprawdę dobre oparcie do szukania dalszych informacji :D
    Hiroshige jest elo, byłam niedawno na wystawie drzeworytów i większość prac była właśnie jego - nie o Edo jednak, a z widokami ze stacji na których zatrzymywali się podróżujący między Tokio i Kioto, dwiema z najważniejszych dróg z czasów Edo. Dobry towar :D

    OdpowiedzUsuń
  3. "(pamiętajcie, to orian trudniły się prostytucją, nie gejsze)" - chyba powinno być oiran.

    Można liczyć na więcej tego typu postów? Fajnie się dowiadywać więcej w takich tematach :3
    (Teoretycznie od jakiegoś roku mam zamiar na własną rękę coś tam poczytać o japońskiej historii i kulturze, ale bycie leniwą kluską samo się nie zrobi, tak że ten ;p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, literówka, dziękuję.
      Mam w planach notki o dziwnych drzeworytach erotycznych :)

      Usuń
  4. Przykry temat. Niemniej jednak miło było się czegoś dowiedzieć, bo nie siedzę jakoś strasznie w japońskiej kulturze a trzeba przyznać, że jest ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa notka, mam nadzieję, że będzie ich więcej :) Chętnie będę czytać o takich tematach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna notka, ale szkoda, że taka króciutka. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam wody lać, a i informacji nie jest za wiele :<

      Usuń
  7. (Okej, mam misję wrócić na porządnie do czytania i komentowania innych blogów, dlatego wpadam tak po długiej nieobecności ;_;)

    Och, bardzo ciekawa notka na bardzo ciekawy temat, aż szkoda, że taka krótka! W kwestii "Japonia i prostytucja" pierwszy temat o którym myślę to kwestia Koreańskich niewolnic w czasie II wojny światowej (ostatnio znowu było o tym głośno), ale przyznam, że temat rodzimych prostytutek najniższego szczebla to temat, który jest w sumie oczywisty (w każdym momencie historii i w każdym miejscu na Ziemi było zapotrzebowanie na takie usługi), ale rzadko poruszany.
    Sokoły mówisz? Ciekawa nazwa.

    I wielki plus za wykaz źródeł na końcu, pozaglądam <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosunki Japonia - Korea to temat na osobną notke. Glosno bylo za granicami Japonii, bo w samym kraju nadal rzad nie chce przyznac sie do skali tego zjawiska i potomkowie niewolnic seksualnych z Korei lub one same prozno staraja sie o jakies rekompensaty finansowe, zyjac w biedzie. Taki obraz Japonii.

      <3

      Usuń
  8. Dołączam do grona zadowolonych czytaczy proszących o więcej tego typu wpisów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama nie pomyślałabym o przyjrzeniu się temu tematowi, fajnie dowiedzieć się czegoś nowego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie przygotowany wpis. Sama również poza mangą i anime interesuję się również kulturą Japonii. Chętnie przeczytałam bym więcej tego typu wpisów Twojego autorstwa. Gorąco Pozdrawiam Fejwsi. :D

    OdpowiedzUsuń